czwartek, 14 kwietnia 2022

Wielkanocne życzenia i Żurek Pana Kierownika

Z racji tego, że idzie Wielkanoc, mieliśmy wczoraj w ośrodku drobny akcent świąteczny. Nie robimy żadnego uroczystego śniadania, ale każdego roku na obiad mamy Żurek Pana Kierownika. Dlaczego Pana Kierownika? Z tego, co pamiętam to według wersji z przepisu Pana kierownika i w poprzednich latach robił go Pan z nami na kuchni. Przy najbliższej okazji podpytam, to może się podzieli tym przepisem.  😏


Od dzisiaj mamy przerwę świąteczną. Z tej okazji wszystkim kolegom, ich rodzicom, pracownikom z rodzinami, a nawet osobą, które trafią na tego bloga przypadkiem, życzę udanych i szczęśliwych świąt. Nie tylko tych, ale i innych. A jeszcze, że dziś Wielki Czwartek, to wszystkim księżom przesyłam życzenia bonusowe, aby ich praca była owocna i doceniana. Alleluja i do przodu! ^.^ 




czwartek, 7 kwietnia 2022

Środowe wyjście na basen i kręgle

Dzisiaj jest czwartek, a że pogoda była nawet dobra, to wybraliśmy się na stadion. Chłopaki grali w piłkę, a inni (w tym ja) sobie spacerowali. Za to wczoraj była środa i mieliśmy co tygodniowy wypad na kręgle i basen. Z pewnych względów znów nie udało mi się pójść na basen. Za to mam kilka zdjęć i filmik z kręgielni. Chłopaki z lewego toru, jak zwykle szaleli - u nich wyniki powyżej setki to norma. 😏 Ja się swoim nie pochwalę, bo jest mizerny. Z resztą, najważniejsza jest gra sama w sobie.


Artur

Łukasz



Agnieszka

Ja :)




Na koniec filmik z rzutu Marcina.


wtorek, 5 kwietnia 2022

Kwiecień - miesiąc świadomości autyzmu

Drugi kwiecień to Światowy Dzień Autyzmu. Obchodzimy go od roku 2008 i ma on na celu zwrócenie uwagi na problem dyskryminacji i izolacji z jaką borykają się osoby autystyczne i ich rodziny (szczególnie rodzice).  Jednak, według mnie, najważniejszym zadaniem tego dnia jest uświadamianie ogółowi społeczeństwa czym jest autyzm i "z czym to się je", a także obalanie mitów (np. tego, że szczepienia powodują autyzm). 


Sama jestem osobą ze Spektrum Autyzmu (potocznie nazywanym "Zespołem Aspergera"), w ośrodku mamy też kolegę w większym stadium tego zaburzenia, a domy samopomocy zajmują się między innymi takimi osobami (o czym pisałam w innych wpisach), postanowiłam coś o tym napisać i tutaj.

 

A więc czym jest Autyzm, a właściwie spektrum autyzmu? Nie chcę przytaczać długich i skomplikowanych definicji z podręczników, więc napiszę prosto i ogólnie: jest to zaburzenie rozwojowe, którego cechą charakterystyczną jest izolacja, unikania kontaktu. Zacznę od samego słowa "spektrum". Oznacza ono zakres obejmowania danego zjawiska. Autyzm ma całą paletę objawów. Do niedawna dzielono go na: dziecięcy, atypowy, Zespół Retta, całościowe zaburzenia rozwoju i Zespół Aspergera. Podział był dłuższy. Od stycznia tego roku nie ma już go, co nie znaczy, że problem nie zniknął. Jedyne, co się zmienia to nazewnictwo, czyli krótko "zaburzenie ze spektrum autyzmu". Kiedyś było przekonanie, że osoby autystyczne mają problemy intelektualne, a jeśli ktoś nie miał, a nadal przejawiał inne objawy, to diagnozowano go jako Zespół Aspergera. Mam nadzieję, że nic nie pomyliłam i wyjaśniłam do dość jasno. Jeśli jednak nie, to napiszcie w komentarzu gdzie jest błąd czy czego nie rozumiecie, a postaram się go poprawić/wyjaśnić.

 

Nie do końca wiadomo skąd to się bierze, choć jednym z czynników jest miedzy innymi genetyka. Nie raz się zdarza, że po diagnozie dziecka, przynajmniej jeden rodziców cofa się myślami w czasie do dzieciństwa i u małego siebie widzi podobne objawy. Często potem okazuje się, że sam ma to zaburzenie.


Autyzm częściej diagnozuje się u chłopców niż u dziewczynek, a przynajmniej kiedyś tak było. Wynika to z faktu, że dziewczynki z natury są bardziej uspołecznione i maskują takie objawy, jak izolacja społeczna. Oczywiście, nie wszystkie, ja w przedszkolu bardzo się izolowałam i lubiłam samotne zabawy. 


Inną charakterystyczną cechą są zaburzenia sensoryczne. Tłumacząc z Polskiego na Polski: problem z odbieraniem różnych bodźców ze świata.  Np. autystyczne dziecko może mieć problem z nauką w tradycyjnej szkole, bo w klasie będzie za głośno, albo zbyt jasno przez co może zachowywać się "niegrzecznie" (słowo to specjalnie wzięłam w cudzysłów). Ktoś powie: "u mnie w pracy też jest głośno i muszę z tym sobie radzić".  Bo autystycy mają tak, jak my tylko BARDZIEJ (szczególnie dzieci). 




Po więcej informacji na temat samego autyzmu zapraszam na kanał Psychologia ZA.

 

A jakie problemy mają osoby w tym spektrum? Największy jest jeden: nie zrozumienie przez ludzi i (co gorsza) niechęć zrozumienia.  Dla innych są dziwakami i egoistami, bo muszą mieć swoje ustalone rytuały i się ich trzymać. Mogą mieć problem z wyczuciem ironii i zareagować nieadekwatnie do sytuacji. Oczywiście z czasem uczą się tego się, ale zależy to od stopnia zaburzenia, pracy terapeutycznej i podejścia otoczenia. Jeśli o mnie chodzi, to w szkole nie miałam większych problemów (zwłaszcza w gimnazjum i liceum). Koledzy z klasy mnie lubili. Choć były też osoby, które śmiały się z mojego charakterystycznego sposobu chodzenia. Dopiero po diagnozie dowiedziałam się, że niezgrabność ruchowa to też typowa cecha dla zaburzeń autystycznych. Inna sprawa to wspomniane wyżej zaburzenia sensoryczne. Ktoś kto nie rozumie problemu, może taką osobę uznać za jakiegoś "rozpieszczonego gówniarza, któremu wszystko przeszkadza". 


Podobne kłopot mają rodzice. "Wmawiasz mu chorobę", "Autyzm srałtyzm, rozpieszczony bachor i tyle! Jakbym mu w dupsku strzelił to raz dwa się ogarnął!" - tego typu komentarze nie są dla nich rzadkością, nawet od rodziny.  Wiecie, jak to jest. Każdy jest specjalistą od cudzych spraw, a rodziny się nie wybiera. Pół biedy, jak takie głupoty gada typowa ciocia Krysia z wujkiem Staszkiem, bo oni nie wychowują naszego dziecka, a w najgorszym przypadku można się od nich odciąć. Ale jeśli na dziecko skarży się nauczycielka?  Osoba, która skończyła pedagogikę, więc powinna wiedzieć czym jest autyzm? (Może nie na takim samym poziomie, jak psychiatra czy psycholog, ale jednak.) Nie jeden rodzic pewnie wysłuchiwał skarg, że dziecko się źle zachowuje (np. jest agresywne). Nie jest to przyjemne, szczególnie mając świadomość, że dziecku autystycznemu trudniej zrozumieć pewne rzeczy. Najgorsze jest podejście bagatelizujące. Mimo wszystkich pomocy takich, jak nauczyciel wspomagający, szkoła publiczna to nie zawsze dobre miejsce dla dziecka autystycznego. Szkoła specjalna dla osób z autyzmem może być dobrym rozwiązaniem, ale nie są one tak powszechne i nie ma ich w każdej miejscowości.  Na cały Dolny Śląsk znalazłam około 21 placówek (przedszkola). Im wyższy stopień edukacji, tym mniej.

 


 

Nasze dekoracje

Wchodzę rano do ośrodka, a na pracowni plastycznej palmy. :O Ale nie byle jakie palmy! Ogromne? Czy to nasze dzieło? Te akurat nie, ale prawda jest taka, że jakbyśmy się wzięli to byśmy nie gorsze zrobili, a nawet i lepsze pewnie. :D Te dostaliśmy w zeszłym roku, z tego, co wiem po jakimś konkursie na palmę Wielkanocną. Ale jajka kurczaki i zające to już nasza robota. Domki na kominku to praca Pani Agnieszki z pracowni plastycznej. W grudniu były zimowym miasteczkiem, a teraz są wiosennym. Całość wygląda naprawdę dobrze. Szczególnie na żywo.




piątek, 1 kwietnia 2022

Czym są Środowiskowe Domy Samopomocy? cz.2

 Co jeszcze robimy? :) Mamy także muzyko terapię. Na tych zajęciach szykujemy różne występy takie jak jasełka, dzień kobiet, dzień chłopaka i inne tego typu imprezy. Niestety w ciągu dwóch ostatnich lat praktycznie tego nie było, z powodu pandemii. 😢 Ale powoli do tego wracamy i nie mogę się doczekać. 💖 Moim marzeniem jest między ośrodkowy przegląd kolęd, ale na razie z musi to pozostać w sferze marzeń.

Kiedy jest piękna pogoda, wychodzimy na boisko, a ci co nie lubią grać w piłkę, albo nie mogą, idą na spacer, ewentualnie zostają na stadionie na otwartej siłowni (takiej na dworze). Chłopaki uwielbiają grać w piłkę. Dziewczyny też, ale ich jest mniej. Przed pandemią udało nam sie zorganizować między ośrodkowe zawody w piłkę. :)

Latem wychodzimy na basen, taki otwarty. Mam nadzieję, że w końcu odważę się zjechać na zjeżdżalni, bo nie cierpię momentu, kiedy wpadam do wody (jest tam około pół metra głębokości, niby nie dużo, ale pod wodę można pójść.) Moi koledzy jakoś nie mają z tym problemu.

Czasem organizujemy także grilla w ogrodzie w ramach obiadu. Opiekaniem kiełbasy zajmuje się pan Heniu (nasz kierowca). My przygotowujemy sałatki i inne dodatki. Po jedzeniu najczęściej tańczymy, bo czemu nie? :)

Przez cały rok, w środy, chodzimy także na kręgielnię i krytą pływalnie. Kręgielnia cieszy się dużą popularnością. Nasi chłopcy potrafią wykręcić takie wyniki o których nawet nie marzyłam i dają czadu na zawodach kręglarskich w rywalizacji z podopiecznymi innych ośrodków. Za to na basenie można popływać i nie źle się zmęczyć. Pływać nie umiem, ale to właśnie basen lubię najbardziej, właśnie dlatego, że wysiłek w wodzie jest bardziej wyczerpujący.

W kwestii ruchowej, dwa razy w tygodniu mamy także rehabilitację. Na kilka godzin przychodzi do nas pani z centrum rehalibitacji i z nami ćwiczy. Niektórzy próbują się wykręcić (mi też się czasem nie zdarza), ale robimy to, bo wiemy, że wyjdzie nam na dobre. Na sali do ćwiczeń mamy różne sprzęty: łóżko rehabilitacyjne, rowerek, bieżnię i tak zwanego "wioślarza", ale to nie bardzo wiem jak opisać. Najchętniej ćwicze na macie i na bieżni, bo uwielbiam spacerować.

We wtorki odwiedza nas także Pani Kasia, która jest psychologiem. Wszyscy bardzo się cieszą, kiedy przychodzi, a indywidualne rozmowy są długie i ciekawe.

W przyszłości mam zamiar opisywać już konkretne wydarzenia i to, co robią moi koledzy i koleżanki. A robią dużo rzeczy, które warto by pokazać, tylko niektórym brakuje im pewności siebie. Jak się zgodzą, to będę pokazywać ich prace. Do zobaczenia w kolejnym poście! :)

Ciężko było znaleźć zdjęcie ośrodka w Internecie, nie wiem czemu


środa, 30 marca 2022

Nasze prace cz. 2

Dzisiaj jest środa, więc wszyscy (jak co tydzień) poszli na basen/kręgle. Z powodu zatkanego ucha musiałam niestety basen odpuścić, a na kręgle nie było miejsca. Postanowiłam wykorzystać wolną chwilę i pokazać inne nasze dzieła. :) Przepraszam za jakość zdjęć robionych telefonem, akurat z fotografii jakoś nigdy nie byłam dobra. 


Kwiatowe damy 




Nie wiem kto rysował te ryby, bo gdy przyszłam do ośrodka w 2017 to już były, ale się domyślam ;) 

Baleriny już zawisły

Kokoszki też gotowe 

wtorek, 29 marca 2022

Nasze Prace! :)


Dziś na pracowni Rękodzieła wykonywaliśmy papierowe baletnice. Mariusz (kolega) odrysowywał szablony, Karol (też kolega) wycinał, a ja z Sylwią przyszywalysmy spódnice z tiulu. Całość będzie się pięknie prezentować, jak zawiśnie w holu i innych miejscach. Na pewno zrobię zdjęcie i pokażę. 😋




Tymczasem na pracowni plastycznej pani Iwonki trwa produkcja zajączków z włóczki i kartonu. Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, więc praca wre, aby każdy mógł zabrać swojego do domu. 

Agnieszka dzielnie nawija


Wiosenny bukiet

Przykładowy gotowy zając

Asia i Paweł F. przy pracy

Anitka też nie próżnuje

Nadchodzą Święta! :)

W dzień Świętego Mikołaja odwiedzili nas uczniowie z technikum. Mieliśmy okazje pośpiewać kolędy, a potem zaprezentowałam prezentację multim...