W dzień Świętego Mikołaja odwiedzili nas uczniowie z technikum. Mieliśmy okazje pośpiewać kolędy, a potem zaprezentowałam prezentację multimedialną na temat Bożonarodzeniowych zwyczajów. Trochę się denerwowałam. Mówienie z głowy (bo prezentacja to tylko pomoc, szczególnie dla oglądających) nie jest łatwe. Zawsze jest myśl, że mogłam wspomnieć o tym i czy o tamtym. W dodatku miałam ograniczony czas, bo goście nie mogli spędzić u nas całego dnia. Ale dostałam pozytywny odzew, więc cieszy mnie to. :) Mam nadzieję, że coś z tego wynieśli.
Ale to nie był koniec atrakcji, bo w piątek odwiedziła nas Czekoladowa Pani i to dopiero była uczta! :) Mieliśmy okazję przygotować własną czekoladę. Niestety nie do końca od podstaw, bo to by za dużo czasu zajęło. Czekoladowa Pani miała rozpuszczoną Milkę. Naszym pierwszym zadaniem było "rozlanie" czekolady po formie w taki sposób, aby jej grubość była mniej więcej taka sama w każdym miejscu. Wbrew pozorom nie było to takie łatwe. :D Potem ozdabialiśmy ją według własnego pomysłu. Do wyboru były różne posypki, żelki czy krakersy. Potem wszystko wstawiliśmy do lodówki, a w międzyczasie raczyliśmy się owocami oblanymi w czekoladowej fontannie.
A jakby atrakcji było mało, to tydzień temu poświęciliśmy samochód. :)
 |
| Czekoladowa Pani |
 |
| A tutaj prowadzę prezentacje |
 |
| Nówka sztuka :D |
 |
| A to nasza szopka |