Dziś odwiedziliśmy lokalną Bibliotekę Miejską. Byłam mile zaskoczona, kiedy okazało się, że wyobraźnią przeniesiemy się do Japonii, którą uwielbiam. Może kiedyś nawet odwiedzę ją w rzeczywistości? 😏 Mieliśmy też okazję zobaczyć przedstawienie teatru Kamishibai (jap. "kami" - papier, "bai" - sztuka). Jest to po prostu teatr obrazkowy. Pani Asia (bibliotekarka z działu dziecięcego) wyciągała obrazki ze specjalnej ramy stojącej, ukazując kolejne i czytała z nich historię. Nasza opowiadała o słowiku i cesarzu, który chciał, aby słowik śpiewał mu codziennie. Morał był taki, że słowik najpiękniej śpiewa na wolności.
Potem bawiliśmy się w muzykantów: graliśmy na bębnach afrykańskich, grzechotkach. Ogólnie to mogliśmy poszaleć! 😄
Mieliśmy też okazję do próby "jedzenia" pałeczkami. Jedzenia w cudzysłowu, bo podnosiliśmy puchate kulki. Przyznam, że wychodziło nam to nawet nie źle. Wydaje mi się, że trafiły mi się pałeczki chińskie. W filmiku na dole jest kilka ciekawostek i technika jedzenia.
A na końcu wyplataliśmy bukiety dla mamy.
Cała nasza grupa
Ja z wachlarzem
Teatrzyk Kamishibai
Pani Asia gra na ukulele
Pani Renia, Asia (koleżanka) i Mariusz grają na bębnach