W ostatnim czasie nie mało się u nas działo. Przed świętami odbyło się u nas małe spotkanie opłatkowe w czasie którego wystawiliśmy krótkie przedstawienie o dziewczynce z zapałkami. W rolę tej dziewczynki wcieliłam się ja. Oprócz mnie byli też moi koledzy. Jak będę miała zdjęcia z występu, to ich podpiszę, aby było wiadomo kto jest kim. Odwiedził nas także biskup Mikołaj, który wyjątkowo nie musiał nas prosić o wierszyk czy piosenkę, bo chętnych na to było aż nadto. Oczywiście wystąpiła Danusia ze swoim mroźnym hitem "Mróz na dworze, wicher wieje". Szukałam tej kolędy (a może pastorałki?) w internecie, ale nie udało mi się jej znaleźć, ale w sumie to i dobrze. Przez to jest bardziej wyjątkowa. :) Ja zaśpiewałam "Mizerna Cicha, stajenka licha...", ale na tą wesołą melodię. Myślę sobie, że fajnie byłoby nagrać jakąś płytę z kolędami. Niestety, najprawdopodobniej powstanie to jedynie w sferze marzeń, bo skąd na to pieniądze wziąć? Chyba, że się znajdzie jakiś sponsor. 😎 Z resztą, kto nam zabroni mieć marzenia? 😎
Szkoda, że jesteśmy już o rok starsi. Uważam, że od pewnego wieku mogłoby to się zatrzymać, ale co się poradzi. 😅 A z okazji Nowego Roku 2023 życzę wszystkim, aby był on lepszy niż poprzedni.
