W Dzień Świętego Walentego na własnej skórze do Potęgi Dobrych uczuć. Odbyła się wtedy zabawa Walentynkowa. Powiedziałabym, że szaleliśmy do białego rana, ale że odbyło się to rano, to do godziny piętnastej. 😏 A co było? Wszystko było! Najlepsze przeboje taneczne, poczęstunek kartki Walentynkowe. I zabawy. Jedna z nich polegała własnie na "związaniu" osoby. Nie wiedziałam o tym, kiedy zgłaszałam się na ochotnika, ale nie żałuję. :D Pozostałe osoby stanęły wokół mnie. Każdy miał podać co coś dobrego, kojarzącego mu się z dniem zakochanych. Następnie dostawał kawałek sznurka, którego drugi koniec trzymałam ja. Potem Pani Renia włączyła muzykę wszyscy chodzili wokół mnie aż w końcu zostałam... związana! :D
Jednak moją ulubioną częścią była poczta Walentynkowa. Każdy z nas zrobił kartki dla osób, które lubi. U mnie wyszło ich całkiem sporo, bo każdego lubię (mniej lub bardziej, ale jednak). Ograniczał mnie tylko czas. Wierzę jednak, że wszyscy są zadowoleni. :)
![]() |
| Szkoda, że tej laleczki nie było na Świetlicy, bo jest naprawdę śliczna. |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz