środa, 30 listopada 2022

Szaleństwo Andrzejkowej nocy

A właściwie to dnia, ale co tam? 😉Zabawa była do końca? Była! Panie proszą panów, panowie proszą panie. Ale skoro Andrzejki, to i wróżby być musiały. Zaczęliśmy od wypalania imion. Każdy losował karteczkę na której było napisane imię chłopaka/dziewczyny. Potem Pani Renia ogrzewała je w płomieniu świecy i pojawiało się imię. Normalnie magia! 😜Mi się trafił Adam, więc Adamy strzeżcie się, bo nadchodzę! Prawdę mówiąc, to mi się najbardziej podobało. Nie wiedziałam, że sokiem z cytryny zrobić coś takiego. Zrywaliśmy też wróżby z drzewa (zawieszone kartki), a potem wróżyliśmy z butelki. I ta wróżba mi się spełniła. Miałam wygrać nagrodę w konkursie i wygrałam drużynową konkurencję w jedzeniu czekolady. Nie zabrakło też poczęstunku: czekoladowych ciasteczek i chipsów. Cieszę się, że po dwóch latach siedzenia w domu wreszcie możemy zrobić zabawę. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nadchodzą Święta! :)

W dzień Świętego Mikołaja odwiedzili nas uczniowie z technikum. Mieliśmy okazje pośpiewać kolędy, a potem zaprezentowałam prezentację multim...