W tym tygodniu poznaliśmy naszą nową panią kierownik - P. Edytę Żmijewską.👋 Niestety, P. Franciszek po ponad dwudziestu latach odszedł na emeryturę. Jesteśmy jednak dobrej myśli, bo zmiany są potrzebne, aby wprowadzić powiew świeżości. A w czwartek od rana szaleliśmy na festynie we Wronińcu, którego gospodarzem był tamtejszy Dom Pomocy Społecznej. Niestety pojechać mogła tylko mała grupa, ale inni pojadą na inne wydarzenia. 😎 Tańczyliśmy do upadłego, a muzyka w tańcu nie przeszkadzała nikomu. 😎 Mieliśmy nawet okazję przejechać się na rowerze z trzema kołami. Dla mnie był to pierwszy raz. Wbrew pozorom, okazało się nie być to takie proste, jak na początku mi się wydawało. 😁 Ale udało się! I nawet upał nie był dokuczliwy, choć trzeba pamiętać, aby przy takiej temperaturze nakryć głowę. A na koniec zajadaliśmy się kiełbaskami z grilla.
Zawsze, jak nadlatuje pszczoła, wpadam w panikę. Macham rękoma, aby ją odgonić. Na dzisiejszym spotkaniu z pszczelarzami z nadleśnictwa z Góry (w ramach projektu "Oko w oka z żywą pszczołą"), dowiedziałam się, że nie ma to sensu. Pszczoła nie chce nas żądlić. Gdy to robi, to żądło zaczepia się w skórze i nie może go uwolnić bez oderwanie, co skutkuje zgonem. Musi jednak podlecieć, aby zobaczyć z czym ma do czynienia. Mieliśmy też okazję przymierzyć stroje do pracy przy ulu i spróbować miodu, który przez sposób powstawania, można nazwać pszczelimi wymiotami. Kto wie? 😜 Może pszczoły patrzą na nas i myślą sobie: "Pogrzało ich?" Tak czy inaczej - warto wiedzieć skąd się bierze to, co jemy.
W Czwartek postanowiliśmy zaszaleć i w ramach obiadu zrobiliśmy grilla. A do tego były gry, zabawy i tańce. I chlebek ze smalcem. 💗 Choć czy ze smalcem to nie wiem, nie znam się. Ale był pyszny.💚 Pan Heniu już się o to postarał. 👏😙 A tutaj mini foto relacja.
Dziś odwiedziliśmy lokalną Bibliotekę Miejską. Byłam mile zaskoczona, kiedy okazało się, że wyobraźnią przeniesiemy się do Japonii, którą uwielbiam. Może kiedyś nawet odwiedzę ją w rzeczywistości? 😏 Mieliśmy też okazję zobaczyć przedstawienie teatru Kamishibai (jap. "kami" - papier, "bai" - sztuka). Jest to po prostu teatr obrazkowy. Pani Asia (bibliotekarka z działu dziecięcego) wyciągała obrazki ze specjalnej ramy stojącej, ukazując kolejne i czytała z nich historię. Nasza opowiadała o słowiku i cesarzu, który chciał, aby słowik śpiewał mu codziennie. Morał był taki, że słowik najpiękniej śpiewa na wolności.
Potem bawiliśmy się w muzykantów: graliśmy na bębnach afrykańskich, grzechotkach. Ogólnie to mogliśmy poszaleć! 😄
Mieliśmy też okazję do próby "jedzenia" pałeczkami. Jedzenia w cudzysłowu, bo podnosiliśmy puchate kulki. Przyznam, że wychodziło nam to nawet nie źle. Wydaje mi się, że trafiły mi się pałeczki chińskie. W filmiku na dole jest kilka ciekawostek i technika jedzenia.
A na końcu wyplataliśmy bukiety dla mamy.
Cała nasza grupa
Ja z wachlarzem
Teatrzyk Kamishibai
Pani Asia gra na ukulele
Pani Renia, Asia (koleżanka) i Mariusz grają na bębnach
Wczoraj w pięć osób wybraliśmy się na pierwszą od dawna wycieczkę rowerową. Pojechaliśmy nad do Ryczenia gdzie jest położony piękny zalew. Chłopaki mieli tyle energii, że ciężko było za nimi nadążyć. 💪😏 Pogoda też była idealna, bo bardzo ciepła.
Weekend majowy już za nami, a że ośrodek był wtedy zamknięty, to dopiero w piątek ruszyliśmy na pierwszy Majówkowy Spacer. Pogoda była piękna. Wybraliśmy się na stawek koło stadionu, a o to mała foto relacja. 😊
Z racji tego, że idzie Wielkanoc, mieliśmy wczoraj w ośrodku drobny akcent świąteczny. Nie robimy żadnego uroczystego śniadania, ale każdego roku na obiad mamy Żurek Pana Kierownika. Dlaczego Pana Kierownika? Z tego, co pamiętam to według wersji z przepisu Pana kierownika i w poprzednich latach robił go Pan z nami na kuchni. Przy najbliższej okazji podpytam, to może się podzieli tym przepisem. 😏
Od dzisiaj mamy przerwę świąteczną. Z tej okazji wszystkim kolegom, ich rodzicom, pracownikom z rodzinami, a nawet osobą, które trafią na tego bloga przypadkiem, życzę udanych i szczęśliwych świąt. Nie tylko tych, ale i innych. A jeszcze, że dziś Wielki Czwartek, to wszystkim księżom przesyłam życzenia bonusowe, aby ich praca była owocna i doceniana. Alleluja i do przodu! ^.^